bez lodówki

2012-02-03 Gdy kupujemy sprzęt AGD do naszych domu, poza ich wyglądem i potrzebnymi nam funkcjami powinniśmy zwracać też uwagę na ich zużycie energii. Dla ułatwienia klientom rozpoznawani, które urządzenia są energooszczędne, a które nie, producenci wprowadzili oznaczenia klasy energetycznej. Mamy więc litery alfabetu i plusiki, najbardziej oszczędne są urządzenia oznaczone A++. Wszystko wygląda łatwo i ekologicznie. Pozostaje jednak pytanie, czy wszystkie te urządzenia są nam naprawdę potrzebne? Weźmy na tapetę lodówkę. Są ludzie, którzy posiadają wiedzę na temat przechowywania żywności na tyle bogatą, że lodówka jest im niepotrzebna. Skąd wziąć te informacje - jest to zbiór wieloletnich doświadczeń i wniosków przekazywanych przez lata z ust do ust, z dziada, pradziada. Posiadanie tej wiedzy mogłoby pozwolić na zrezygnowanie z lodówki... - takiego zdania jest projektantka Jihyun Ryou. W 2009 roku rozpoczęła ona realizację projektu „shaping traditional oral knowledge-save food from the fridge” (z ang. kształtowanie tradycyjnej wiedzy przekazywanej z ust do ust - ocal żywność od lodówki). Projektantka na podstawie obserwacji zanikającej wiedzy o konserwowaniu i przechowywaniu żywności w sposób naturalny, postanowiła popularyzować szerzenie i stosowanie się do tych informacji. Jako element wspierający ideologiczną część projektu Jihyun Ryou stworzyła serię ekologicznych urządzeń kuchennych pozwalających na właściwą konserwację żywności bez użycia lodówki. Wśród nich wyróżnić warto skrzynkę do przechowywania jabłek z ziemniakami - te pierwsze wydzielają związki chemiczne, które powstrzymują niszczenie i starzenie się ziemniaków. Przetrzymywanie warzyw korzennych, jak marchew, por itp. w pozycji pionowej pozwala na dłuższe zachowanie ich świeżości - powstały więc skrzynki wypełnione piaskiem, w który wtyka się wspomniane warzywa. Dalej jest półka na cukinie, bakłażany, ogórki itp., które wbrew powszechnej opinii nie są warzywami, a owocami - można je więc trzymać w temperaturze pokojowej, a aby pozostały świeże wystarczy je zraszać codziennie wodą. Jednym z najciekawszych pomysłów jest półka na jajka, której zasadność projektantka argumentuje tym, że przez liczne mikro-dziurki w skorupce jaj absorbują one wszelkie zapachy z otoczenia, jajka trzymane w lodówce przejmą więc zapachy reszty produktów. Dodatkowo, półka wyposażona jest w mini "basenik", który służy do sprawdzania świeżości jaj - jaja świeże zatoną w wodzie. Czytając argumenty Jihyun Ryou wydaje się, że faktycznie wiedza, którą posiadali nasi pradziadowie jest faktycznie wartościowa i warta, by poświęcić jej chwilę uwagi. Być może, stosując się do niektórych ze wspomnianych zasad okaże się, że produkty mają całkiem inny smak niż ten, który znamy od lat... Warto spróbować... www.savefoodfromthefridge.com

Komentarze